czerwona maszyna i pan Y

mały pan Y dostał piękną czerwoną maszynę.. rocznik 1939 😉 Niestety jeszcze ciut za mały jest na samodzielne porwadzenie ( nogi nie dostają do pedałów) . Jest taka zasada znana miłośnikom samochodów: samochód, który stoi w garażu nie używany-  psuje się  . Dlatego tą piękną czerwoną maszynę trzeba wyprowadzać na spacer 🙂 mały pan Y uwielbia swój samochód 😀 i jeżdzić nim i go podgryzać ( jak widac wiele funkcji ma  😉 ) Narazie jest holowany przez tatę.. ale radość i duma małego kierowcy i tak jest ogromna 🙂  Pierwszy „spacer” został więc uwieczniony  😀 
miłego oglądania 🙂 

mały Pan Y i chrzciny
KURNIK 5 - Ola - gramy w szachy ?

7 komentarzy

  1. 2 sierpnia 2013 at 12:07 — Odpowiedz

    Ale on jest cudny! coś wspaniałego:)
    wiesz co? jestem duża , ale chętnie przejechałabym się takim odjazdowym autem!:)))

    • 2 sierpnia 2013 at 12:15 — Odpowiedz

      ja też z checią bym sie tym autem przejechała ..ehh 🙂

  2. 2 sierpnia 2013 at 13:02 — Odpowiedz

    Nie no bryka jak marzenie, Chłopiec jeszcze większe, cudny jest, mały przystojniak!

  3. 2 sierpnia 2013 at 14:14 — Odpowiedz

    Pierwsza fota z gestem pozdrawiającym <3

    No nie wiem jak Kalina tam się zmieści 😉

    • 2 sierpnia 2013 at 22:52 — Odpowiedz

      🙂 też ją lubię 🙂 a co do Kaliny .. zawsze Kalina może zasiąść jak na damę przystało a Yosi popchnie samochód 😉

  4. 29 września 2013 at 21:18 — Odpowiedz

    piękne zdjęcia 🙂

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MENU

Back

Udostępnij