tea time red and white

wbrew tytułowi nie będę zachwalać i zachwycać się herbatami 😉 Ogólnie jestem bardziej kawoszką niż herbaciarą 😉 choć dobrą herbatą nie pogardzę ( najlepsze jednak zawsze w rodzinnych stronach moich rodziców- to chyba czar wody ). Dziś będzie o tym co dookoła herbaty , czyli dzbanki filiżanki itp. Jakiś czas temu zaczęłam sobie tworzyć na pinterest tablice z moimi kolorami. Chciałam żeby to były inspirujące i ładne zdjęcia. I rzeczywiście mnie zainspirowały i postanowiłam obfocić trochę swoich skorup. Niedawno nabyłam 2 filiżanki i pomyślałam sobie ,że stworzę sobie małą aranżację w kolorze czerwono białym. Któregoś popołudnia zabrałam się do tego 🙂 syn oglądał Pingwinki wiec mogłam ten czas wykorzystać 🙂

Ostatecznie stwierdził ,że mama robi coś fajniejszego niż pingwinki i wziął swój zabawkowy aparat i zaczął mi pomagać 😉

oto efekty „naszej” pracy 🙂

Na tym jednak się nie skończyło . W pewnym momencie rola fotografa Yosielowi się znudziła i stwierdził ,że lepiej pobawić się „modelami”.

po kilku pierwszych kadrach stwierdziłam,że ta zabawa nie jest zbyt bezpieczna dla moich skorup 😉 Wyciągnęłam więc metalowy zestaw do herbaty, który kiedyś zakupiłam z myślą o sesjach foto i ewentualnie przyszłej córce ;p ( o sobie w ogóle wtedy nie myślałam ;p ). Tak się złożyło że mieliśmy też nowego mieszkańca, który dotarł do nas prostu od Gu , więc wyszła nam herbatka powitalna 😉

powyżej nowy mieszkaniec. Czuje się świetnie w różnych pojemnikach w naszym domu 😉 emaliowana miska też mu służy 😉

Yosiel się starał i nawet zrobił herbatę czereśniową 😉

„kotek mleczko?” „kotek herbatka? ” „cafe?” „kotek chcesz?” Było do wyboru do koloru.. kotek spróbował wszystkiego 😉

były i ciasteczka ( jeszcze po urodzinowe , bo zdjęcia już mają „swój czas” )

nawet królik dołączył do nas 😉

tam za kotem to taki backstage 😉 czyli wszystko co na stole było poszło na jego połowę a reszta była planem ;p

ostatecznie imbryczek ( vel „konefka”) skończył jako bębenek ;p Jednak to nie była ostatnia herbatka jaką mieliśmy. Okazało się,że mój syn bardzo gościnny jest i zestaw dość często jest w użyciu 😉

Mam nadzieję,że Gu będzie zadowolona z przywitania jej „szyciowego dziecka” u nas w domu 🙂 a Wam podobały się moje czerwono białe wariacje na temat herbaty 😉

mini zestaw do herbaty – tchibo.pl

filiżanki w kropki – www.pieknowdomu.pl

kot -http://gu-tworzy.pl

podstawka pod imbryk -http://www.scandiloft.pl/sklep/index.php/kuchnia/patery/podstawka-z-drutu.html ( na biało malowałam sama)

taca – kiedyś kupiłam na jakieś stronie z rzeczami do decupage i pomalowałam na biało. Wyłożona papierem ozdobnym z Ikea

łyżeczka- westwing.pl

Iza

skrzynka na owoce - metamorfoza
DIY washi tape

39 komentarzy

  1. 14 lipca 2014 at 08:16 — Odpowiedz

    Z takiego dzbanuszka i takich rączek to dopiero musi smakować herbatka 😉

  2. 14 lipca 2014 at 08:17 — Odpowiedz

    uroczy ten zestaw…każda mała dziewczynka byłaby zachwycona 🙂

  3. 14 lipca 2014 at 08:22 — Odpowiedz

    Nie wiem czyo chlopcach powinno sie pisac, ze sa sliczni? nie moge napisac, ze przystojny bo Yosi jest jeszcze troche na to za maly hihi no wiec zostane przy ale ten Yosi jest sliiiiczny!!! a gospos 😉 z niego niezly:-)) sliczne aranzacje Izuniu, jak zwykle, kicia tez skradla mi serce! uwielbiam Twoja kreatywnosc!

  4. 14 lipca 2014 at 09:01 — Odpowiedz

    Cudownego masz synka . Będziesz miała w przyszłości nie lada kłopot jak jego wielbicielki będą wystawały pod Twoimi oknami 😀 Przepiękne te zastawy -ta do zabawy i ta prawdziwa. Każda herbata będzie w niej smakowała wyśmienicie. Pozdrawiam

  5. 14 lipca 2014 at 09:35 — Odpowiedz

    No faktycznie Yosi bardzo pomocny jest, fajnie. I można razem miło spędzić czas, a post na bloga świetny! Jak Zośka trochę podrośnie, to na pewno tez mamie będzie pomagać 🙂

  6. 14 lipca 2014 at 10:00 — Odpowiedz

    wspaniała zabawa w cudnej aranzacji:)pozdrawiam!

  7. 14 lipca 2014 at 11:37 — Odpowiedz

    Nawet nie wiem, czy bardziej mi się podoba sesja "dorosła" czy zabawowa 🙂 Obie piękne. U nas króluje zabawa w Pana Kucharza i gotowanie wszystkim obiadków 🙂

    • 14 lipca 2014 at 12:11 — Odpowiedz

      hahah 🙂 w podobnych klimatach kolorystycznych.. trudno wybrać 😉 oo tez fajnie.. wyobrazam sobie ile pysznych potraw tam u was powstaje 😀 Yosi z babcią miele mięso wiec mozna powiedziec ze sie nie bawi a juz jest małym kucharzem ;))

  8. 14 lipca 2014 at 12:03 — Odpowiedz

    Iza, jakże mogłabym nie być zadowolona z takiego powitania? Sama zazdroszczę kociakowi, chętnie wprosiłabym się na herbatkę czereśniową do Yosiego 🙂 Zdjęcia super, ale to Ci już pisałam 😉 Zaraz się będę nimi chwalić na swoim FB. I Twoje, i Yosiego filiżanki bardzo ładne, nie widziałam jeszcze takich. A co do zestawu dziecięcego, to powiem Ci, że miałam podobną sytuację. Kupiliśmy kiedyś taki ceramiczny pastelowy zestaw naczynek na prezent dla chyba dwuletniej chrześnicy, ale stwierdziliśmy, że chyba jednak to prezent dla trochę starszych dzieci. Leżał długo w komodzie nieużywany, też myślałam, że kiedyś, kiedyś będzie dla córeczki… aż do dnia, kiedy Kuba go znalazł i zaczął się bawić. Fakt, że dzbanek się już stłukł i jeden kubeczek jest już obity, ale poza tym na razie reszta w całości i zabawa jest na maksa 😀

    • 14 lipca 2014 at 12:13 — Odpowiedz

      haha Aga 🙂 filizanki wyczaiłam jakis czas temu na tchibo. Pozniej były nawet w przecenie i pozniej znów wrociły w jakiejs kampani wiec moze jeszcze wrócą 🙂 i nie były tak bardzo drogie 🙂 a chyba wiem o jakim ty piszesz komplecie . Moze ten z Tiger ? Bo nawet zastanawiałam sie nad kupnem ( przyszłosciowo oczywiscie ;p ) A zabawa w herbatki itp moze byc i z chłopakami.. niech sie uczą relacji międzyludzkich 😉

    • 14 lipca 2014 at 19:26 — Odpowiedz

      Muszę częściej patrzeć do Tchibo, bo chyba niezłe rzeczy miewają. Nasz zestaw jest z Ikei, pewnie jeszcze dostępny. W Tigerze jak na razie byłam tylko jeden raz i z utęsknieniem czekam, kiedy go w końcu w Krakowie otworzą. Ja Kubie do zabawy chcę zrobić z filcu takie różne jedzeniowe rzeczy. Kiedyś koniecznie chciał wkładać prawdziwą herbatę, to zrobiłam mu na szybko jedną torebkę z oryginalnym papierkiem na sznurku, a resztę z filcu. Zrobiłam też ciastko, czy też jak to on mówi "ciako", ale długą chwilę nie mógł pojąć, że to tylko do zabawy i gryzł ten filc i się trochę wkurzał, że nie może ugryźć 😉

    • 14 lipca 2014 at 19:35 — Odpowiedz

      a rzeczywiscie w Ikea było.. bardzo podobne w Tiger tez jest 🙂 moze w koncu dotrze do Krakowa.. z Wawy juz wyszedł mackami na inne miasta .. wiec moze moze 🙂 my uzywamy wody zamiast herbaty i jakis ciastek które sa pod ręką 😉

  9. 14 lipca 2014 at 12:49 — Odpowiedz

    Iza, wspaniała aranżacja! 🙂 Kotkiem jestem zachwycona, został ugoszczony po królewsku :))

  10. 14 lipca 2014 at 15:49 — Odpowiedz

    Super sesja! Twój synek to model profesjonalny:)))

    • 14 lipca 2014 at 19:37 — Odpowiedz

      model to własnie kiepski bo nie słucha fotografa.. to ja musze sie naskakac jak małpka zeby cos ze zdjec wyszło ;))

  11. 14 lipca 2014 at 16:40 — Odpowiedz

    … czerwono mi :D:D:D 🙂
    :*

  12. 14 lipca 2014 at 19:10 — Odpowiedz

    Podziwiam konsekwencję w kupowaniu rzeczy w Waszych ulubionych kolorach! Ps. Yosi ma piękne oczka:)

  13. 14 lipca 2014 at 19:29 — Odpowiedz

    jej jakie piękne zdjęcia Iza! <3 no uwielbiam te Twoje kolory! to zdecydowanie Twój znak rozpoznawczy i nie wyobrażam sobie teraz Ciebie i Twojego mieszkania w innych barwach:) A zdjęcia małego to dopiero bajka! Marzę o tym, aby u mnie w domu też niedługo było tak wesoło… 🙂

    • 14 lipca 2014 at 19:39 — Odpowiedz

      Ania 🙂 a może kiedyś cie zdziwie jeszcze z kolorami ;)) Ania czy ty chcesz powiedziec ze zapraszam jakies dzieci do siebie na wakacje , czy planujesz własne ? 😉

  14. 14 lipca 2014 at 20:37 — Odpowiedz

    Wspaniałe zdjęcia !!!
    Przepiękne zestawienia , te Twoje kolorki … ech pięknie i Yosi – Słodziak 🙂
    Przypomniałaś mi, że mam w domku zestaw do kawki, takie malutkie filiżanki na zewnątrz kobaltowo, czerwono, pomarańczowe, a wewnątrz żółte w czarne groszki, choć jak wiadomo kocham szarości, to chyba najbardziej kolorowa rzecz w moim domku 😉
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

  15. 15 lipca 2014 at 06:10 — Odpowiedz

    Też mamy ten dziecięcy zestaw i od kiku dni gości na blogu 😉

  16. 15 lipca 2014 at 13:47 — Odpowiedz

    Uwielbiam zdjęcia z Twoim synkiem w roli głownej. Super "skorupy". Mam pytanie tak z ciekawości : W jakim języku mówi Yosiel? 🙂
    pinkk-rainbow.blogspot.com

    • 15 lipca 2014 at 13:52 — Odpowiedz

      🙂 Yosi mówi w 3 jezykach ..po polsku ze mna i reszta rodziny w Polsce, po hiszpańsku ze tatą i naszymi kubasnkimi znajomymi .. i po swojemu ze wszystkimi 😉

  17. 15 lipca 2014 at 18:00 — Odpowiedz

    Pięknie, kolorowo, energetycznie- bardzo wakacyjnie u Pani! Pozdrawiam
    PS. Uwielbiam TU zaglądać! Wszystkie wpisy są świetne. Urodzinki synusia wyszły obłędnie, wspaniałe przyjęcie, a post o Kubie bardzo ciekawy, czekam na ciąg dalszy… 🙂

  18. 15 lipca 2014 at 19:17 — Odpowiedz

    Genialne! Az mi sie zachcialo czerwonego w domu 🙂 tylko, ze mi nijak pasuje 🙁

  19. 16 lipca 2014 at 21:28 — Odpowiedz

    Cudne te małe filiżanki. Też uwielbiam i mam wrażenie, że te maleństwa doceniam bardziej niż moja córa. Twoje aranżacja/inspiracje jak zwykle piękne – świetna sesja 🙂 Pozdrawiam ciepło!

  20. 18 lipca 2014 at 06:57 — Odpowiedz

    No taka herbatka to smakuje wyśmienicie 🙂 Synek wcielił się w rolę prawdziwego herbaciarza 🙂

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MENU

Back

Udostępnij