Świąteczne spotkanie blogerek w Kuchni Spotkań IKEA

Grudzień. Mikołajki za nami. Klimat świąteczny rozprzestrzenia się już w bez listopadowych wyrzutów sumienia,że za wcześnie. Ja w tym roku zaczęłam jednak w listopadzie i wciągnęłam w to jeszcze 7 osób ;). Po pierwszym blogerskim spotkaniu, które organizowałam w tym roku, z jednej strony byłam skrajnie wyczerpana i fizycznie oraz psychicznie, z drugiej strony spodobało mi się to 🙂 Ogrom pozytywnych komentarzy od uczestniczek, sponsorów, partnerów wydarzenia i odbiorców też zrobiła swoje ;). Miałam wielką ochotę zorganizować jesienne spotkanie, ale już w mniejszym gronie i z mniejszym rozmachem. Ważne jednak jest mierzyć siły na zamiary. A u mnie wtedy stosunek tych dwóch czynników okazał się odwrotnie proporcjonalny, tzn zamiary miałam ogromne 😉 Beata z ForRentForLiving, która razem z Lu pomagała mi przy BloggersPhotoMeeting, pod koniec października zaczęła wiercić mi dziurę w brzuchu o spotkanie świąteczne, jeśli jesienne nie doszło do skutku. W tym samym czasie IKEA, z która współpracuje przy projektach DIY napisała do mnie o ich nowym projekcie KUCHNIA SPOTKAŃ (pierwszym takim na całym świecie! Jest to pomysł polski !) i zachęciła mnie do zorganizowania kolejnego blogerskiego spotkania tym razem w ich nowo powstałych wnętrzach.Wnętrza okazały się piękne i idealne do takich spotkań. I powiedzcie mi, jak powiedzieć : NIE ? 😉 Wszystkie znaki mówiły: ZRÓB TO ! 😉 Oczywiście, jak to przy organizacji tego typu spotkań, jest masa nieprzewidzianych wypadków. Ważnym elementem, który wpłynął na to, że podjęłam się organizacji tego spotkania była pomoc Beaty. Niestety Beata uległa wypadkowi i zostałam sama na placu boju. Nie było więc tak spektakularnie jak zakładałyśmy ;), ale po komentarzach uczestniczek wiem, że nie zatonęłam 🙂 Beata całe szczęście wyszła cała z wypadku i dała radę uczestniczyć w naszym spotkaniu 🙂

Tym razem zapraszając dziewczyny na spotkanie założyłam sobie pewien klucz wyboru uczestniczek. Chciałam, aby były to dziewczyny z Warszawy lub bliskich okolic. Część z nich już znałam i zależało mi na tym, żeby się pojawiły. Jakby nie było, to świąteczne spotkanie, a wtedy spotykamy się z rodziną. Dziewczyny staja się z czasem i po kilku już spotkaniach ” na żywo” moją blogową rodziną. Znalazły się też miejsca dla osób, których nie miałam okazji jeszcze poznać poza wirtualnym światem. Skorzystałam z okazji i je zaprosiłam.Nie żałuję swoich wyborów 😀

Nie ukrywam,że ogromnie miło zrobiło mi się po reakcjach dziewczyn na moje zaproszenie. Ich radość i chęć uczestniczenia w wydarzeniu dodaje skrzydeł 🙂

Organizując świąteczne spotkanie w dniu, kiedy wszyscy lali wosk przez dziurkę od klucza 😉 , chciałam uniknąć świątecznych korków wszelakich świątecznych spotkań. Blogerski grafik potrafi być wypełniony po brzegi ;). Tym samym, jak to ładnie ujęła Marta z Foto Stwory, poczyniłyśmy świąteczny falstart :). Takich falstartów mogłabym popełniać więcej, bo to było bardzo twórcze i babskie spotkanie 😀

Tym razem poza fotografowaniem miałyśmy taaaaaką kuchnię na własny użytek, że żal było skupić się na samych stylizacjach i zdjęciach :). Wcześniej ustaliłyśmy świąteczne menu. Nie za bogate, bo kto by chciał cały czas przy garach stać ;). W końcu jesteśmy blogerkami wnętrzarskimi, a nie kulinarnymi :p. Każda z nas przyniosła składniki i okazało się, że gdzie kucharek osiem tam całkiem nieźle można się posilić 😉 IKEA wspomogła nas też kilkoma szwedzkimi smakołykami 🙂

W kuchni działo się wszystko. Gotowanie, pogaduchy, fotografowanie. No wiecie, to co w każdej kuchni pełnej blogerek wnętrzarskich 😉

Ważnym elementem spotkania była stylizacja świątecznego stołu. Ponieważ miałam ten przywilej i mogłam obejrzeć sobie Kuchnię Spotkańwcześniej, wiedziałam jak wygląda miejsce i w jakim stylu zostało urządzone. Kolorystyka jadalni i pewne stałe dodatki skojarzyły mi się ze stylem NORDIC. Ponieważ dalszy plan przy zdjęciach stołu też jest ważny a nie chciałam dodawać nam zajęć w tym dniu, właśnie taki styl wybrałam do aranżacji naszego stołu. Z asortymentu IKEA wybrałam jeszcze kilka gadżetów, które pomogły podkręcić stylizację. Dziewczyny wiedziały wcześniej co dla nich przygotowałam, dlatego każda z nas przyniosła jeszcze trochę naturalnych dodatków do stylizacji tj. gałęzie, szyszki, orzechy itp. To jak my czujemy styl nordic bardzo fajnie opisała Magda u siebie we wpisie z tego spotkania tutaj.

Bazą był lniany naturalny obrus, a raczej 3 metry materiału AINA w wersji szarej 🙂 W rolę serwetek wcieliły się kuchenne ściereczki.

pełna współpraca 🙂

Kasia i polerowanie sztućców. Bo na zdjęciach wszystko musi lśnić 🙂

Magda od pierwszego momentu bardzo dużo fotografowała i nagrywała. Dzięki temu możecie zobaczyć styl nordycki rozłożony na czynniki na jej blogu oraz bardzo fajne kilka sekund jak powstawał nasz stół 🙂

Kiedy ustalałyśmy jadłospis na spotkanie, nie wiem dlaczego, ale jako pierwsza z propozycji ( i przez długi czas jako jedyna) pojawiła się beza ! 😉 Chciałyśmy jednak zrobić ją w wersji bardziej świątecznej. Dlatego w tym dniu doszło do eksperymentów na żywej bezie 😉 z Olą z fotobloog stworzyłyśmy bezę kawową z tradycyjnym kremem na bazie mascarpone i z orzechami, granatem i polewą czekoladową. Sądząc po tempie w jakim beza zniknęła możemy wspólnie z Olą eksperymentować dalej ;). Poza tym, jak zobaczycie niżej na zdjęciach, beza pięknie wpisała się w klimat naszego świątecznego stołu.

Jak święta to i pierogi! 😀 Zawijanie falbanek na pierogach z babcią i mamą przyniosły swoje efekty ;). Pyszny farsz i ciasto zrobiła Ola a sklejały Ania, Marta, Kasia i Asia ( jeśli którąś ominęłam a sklejała to proszę krzyczeć, żebym dopisała 😉 ).

Tyle rzeczy było do ogarnięcia : aparat, kuchnia, instagram ;). Miałyśmy ręce pełne roboty, a jeszcze swoim towarzystwem chciałyśmy się nacieszyć 🙂

To lepienie pierogów fotogeniczne jednak jest 😉

Dla chorobliwych estetek samo smacznie nie wystarczy. Musi być też ładnie ;). Nawet ryba ma być ładna, a co! 😉 Tu cytrynka, tam rozmaryn. Można jeść. Oczami też 😉

Las…statywów 😉 Fotografowanie w tłumie nigdy nie jest łatwe, tym bardziej doceńcie, wchodząc na blogi dziewczyn, ich piękne zdjęcia. W fotografii grupowej trzeba umieć wykorzystać moment i miejsce, które w danym momencie masz do dyspozycji. Cierpliwość to ważna rzecz, kiedy co trochę w kadrze pojawia ci się czyjaś noga (czy człowieka, czy statywu). Do tego utrudniłam dziewczynom zadanie i zdjęcia były tylko przy świetle zastanym w bardzo pochmurny dzień. Akurat takie światło piękne oddawało klimat naszego stołu. Po tym spotkaniu, nie dajcie się zwieść, że nie ma wpisów na blogu bo światło słabe do zdjęć ;), bo poza organizacją spotkania dzieliłam się też moją foto wiedzą. Choć było za mało czasu, aby przekazać wszystko co bym chciała, to myślę, że część z dziewczyn uzupełniła swoje foto umiejętności :).

Gdy ostatnie potrawy dochodziły w piekarniku i na kuchniach, był czas na odpoczynek z kawą, herbatą i ciachem i z internetem ;). Całe szczęście na miejscu jest WiFi 😉 A tak serio. Buzie im się nie zamykały i na instagram-y i facebook-i czasu prawie wcale nie miałyśmy 😉

A nasz stół prezentował się tak 🙂

Osobiście jestem fanką bieli i dużej ilości światła. Lubię intensywne kolory. Żadna z nas nie ma domu w stylu nordyckim, dlatego cieszyłam się, z takiego stylistycznego wyzwania na nasze spotkanie. Uważam, że świetnie dałyśmy sobie radę (będę nie skromna w naszym 8 osobowym imieniu). Stół wyszedł tak pięknie, że aż zastanawiam się czy tegoroczny stół coloresdemialma nie będzie nawiązywał do tego stylu 🙂

Jeśli choć trochę zaglądacie na pinterest lub instagram i obserwujecie skandynawskie stylizacje świąteczne, hiacynty na bożonarodzeniowym stole w ogóle nie powinny Was dziwić 😉

A do świątecznego stołu zasiadły :

Ania z Anicja’s White Space

Ola z fotobloo(g)

Marta z Foto St(w)ory

Ja 🙂

Magda z Wnętrza Zewnętrza

Asia z Mama w Centrum

Kasia z Conchita Home

Beata z For Rent For Living

Mam też bonus. Na spotkanie przyniosłam dodatkowy aparat i każda z dziewczyn mogła złapać go i nagrać, co chciała. Ja złożyłam go w 2 minutowy film. Tak, aby Was nie zanudzić 😉 Jest to oczywiście bardzo amatorskie nagranie i eksperymentalny dodatek ;). Proszę więc o przymrużenie oka na wszystkie niedoskonałości. Chciałyśmy tylko oddać trochę klimatu tego dnia i podzielić się nim z Wami 🙂

Mam nadzieję,że podobała się Wam moja relacja ze Świątecznego spotkania blogerek wnętrzarskich w Kuchni Spotkań IKEA. Dla mnie, organizatorki i też uczestniczki to był pięknie spędzony czas. Dziękuje dziewczyny za Wasze towarzystwo, chęci, dobrą energię, miliony wypowiedzianych słów, które motywują nas nawzajem. Dziękuje za pyszne jedzenie i to, że nawet jeśli nie znacie się dobrze albo w ogóle, tak genialnie potraficie ze sobą współpracować 🙂 To był koniec listopada, ale ja czułam ducha świąt tam z Wami przy stole, w kuchni i na sofach 🙂

IKEA dziękuję, za udostępnienie nam Kuchni Spotkań i pomoc w organizacji i upiększeniu tego czasu. Ja mam plan upolować jeszcze tam miejsce w styczniu, bo idea tego miejsca bardzo mi się podoba 🙂 a wnętrza nie mniej. Jedyna rzecz, która mi się nie podoba, to czas jej trwania, bo tylko do końca lutego 🙁

Jeśli jesteście ciekawi jak wyglądają wnętrza Kuchni Spotkań i o co w tym wszystkim chodzi, świetnie opisała to Dominika na swoim bloguSohoMinimal.

Ja zaczynam podejrzewać, że uzależniłam się od takich spotkań 😉 I jako organizatorka i uczestniczka. Stanowczo tych w kameralnym wydaniu. W planach na 2016 jest powtórka BPM. Mam nadzieję poznać kolejne fajne osoby 😉

Mój poza blogowy grafik ostatnio jest dość napięty, ale postaram się do Was wrócić jeszcze przed świętami z nowymi wpisami 🙂 trzymajcie kciuki 😀

Iza

jesienne spacery - Kampinos 2015
alternatywne wykorzystanie skrzynki po owocach - DIY

44 komentarze

  1. 8 grudnia 2015 at 13:51 — Odpowiedz

    Genialne spotkanie. Aż miło na Was popatrzeć. Piękne zdjęcia i pewnie takie same chwile. Pozdrawiam

    • 8 grudnia 2015 at 15:37 — Odpowiedz

      dziękuję Beata 😀 powiedziałabym ze chwile lepsze niż zdjęcia 😉 nagadać się nie mogłyśmy 😀

  2. 8 grudnia 2015 at 14:58 — Odpowiedz

    AAA cudo, aranżacje piękne,a te pierogi…no jak na blogerki kulinarne przystało…od linijki. Iza po raz kolejny gratuluję fajnej inicjatywy. Miłego dnia dla Ciebie 😉

    • 8 grudnia 2015 at 15:39 — Odpowiedz

      No Ola.. jakbys mieszkała w Wawie lub okolicach.. ( Kraków za daleką okolicą Wawy ;p ) to byś była z nami 🙂 ale jeszcze nic straconego 😉
      Miłego dnia i dla ciebie :*

  3. 8 grudnia 2015 at 15:18 — Odpowiedz

    Aż włączyłam dziecku Peppę, żeby przeczytać posta :D. Ogromnie się cieszę, że mogłam być częścią spotkania, było bardzo twórczo i rzeczywiście 'jak w rodzinie'. Właśnie dla takich chwil warto prowadzić bloga :).

    • 8 grudnia 2015 at 15:41 — Odpowiedz

      haha Ania, dobrze ze Pepa to dość edukacyjna bajka bo bym miała wyrzuty sumienia..ze Łucji mamę zabrałam na parę minut 😉
      Ja sie cieszę że byłas 😀 to była na prawdę bardzo fajna sobota 😀

  4. 8 grudnia 2015 at 15:23 — Odpowiedz

    Te słoje wypełnione orzechami już na Instagramie widziałam, ale za każdym razem zachwyca mnie ich prosta uroda 🙂 Stół w całości równie piękny 🙂 Pozdrawiam !

    • 8 grudnia 2015 at 15:42 — Odpowiedz

      Anna.. te słoje tez mi sie podobają 🙂 mam je na liscie zakupowej..oba rozmiary 😀 bo są cudne 🙂 i jak nie wiele trzeba zeby ładnie było 😀 trochę orzechów tylko 😉 pozdrawiam ciepło

  5. 8 grudnia 2015 at 15:30 — Odpowiedz

    Piękne zdjęcia!
    Pozdrawiam serdecznie.

  6. 8 grudnia 2015 at 15:49 — Odpowiedz

    Ale super!! a jakie te ryby pieknie upieczone!! i pierozki! a jakie wy wszystkie ladne i zdolne a te wszystkie rozstawione statywy tez wygladaja fajnie hihi:-)))) Buziaki

    • 8 grudnia 2015 at 22:15 — Odpowiedz

      Syl, zjawiłabys sie na jakies spotkanie u nas 😉 warsztaty ze stylizacji byś poprowadziła 🙂 a rybki to Marta piekła 🙂
      Dobrze ze tam duzo miejsca na statywy bylo 😉
      buziaki :*

  7. 8 grudnia 2015 at 16:16 — Odpowiedz

    Niezmiennie ubolewam na faktem, że mieszkam 100 km od IKEA i wyprawa do niej to dla mnie niemal pielgrzymka… 😉 Piękny wystrój wnętrza, stół również niesamowity. Świetnie Wam się to spotkanie udało. Pozdrawiam. Sylwia

    • 8 grudnia 2015 at 22:16 — Odpowiedz

      Sylwia dla pocieszenia powiem ci,że ja mimo ze mieszkam w Warszawie, to dla mnie wyjazd do Ikea to tez wyprawa i jestem tam nie czesciej niz 2-4 razy do roku 😉
      dziękuje i pozdrawiam
      Iza

  8. 8 grudnia 2015 at 16:24 — Odpowiedz

    Fantastyczne spotkanie.Dziewczyny wyczarowałyście wspaniały świąteczny nastrój.Tort bezowy wygląda cudownie.Pierożki z kapustą równiutkie jak z foremki a rybka pieczona hmm mniami.
    do tego dołożyć rozmowy i atmosferę studia foto,super
    cudowne zdjęcia

    • 8 grudnia 2015 at 22:19 — Odpowiedz

      Jaga 🙂 dziekuje za tak miły komentarz 😀 wsystkie starałysmy sie zeby spotkanie było warte zapamiętania 🙂

  9. 8 grudnia 2015 at 17:51 — Odpowiedz

    Izaaaaa, dzięki, dzięki, dzięki! przypomniałaś mi jak było super 🙂 ciągle się nie mogę nadziwić, że choć każda z nas jest inna, choć mamy różne historie, różne zawody, różny wiek, to za każdym razem udaje nam się tak fajnie zgrać i znaleźć tyle wspólnych tematów, że buzie nam się nie zamykają. Fajnie dzielić z Wami zarówno pasje jak i różne troski (i nie mam tu na myśli rozterek wnętrzarskich). Motywujecie, wspieracie, doradzacie, dodajecie powera. Zawsze chcę więcej i więcej takich spotkań. Dziękuje, że masz energię, żeby je dla nas organizować. Polecam się na przyszłość:) Buziaki

  10. 8 grudnia 2015 at 17:52 — Odpowiedz

    Iza, absolutna bajka :)))

  11. 8 grudnia 2015 at 18:52 — Odpowiedz

    pięknie,genialnie,cudownie <3 styl nordycki to mój ukochany, ah!
    (p.s. dobrze,że nie musiałam być,nie cierpię kucharzenia hahaha)

    • 8 grudnia 2015 at 22:21 — Odpowiedz

      Ahh Anita :D:D ps. nikt nie zmuszał do kucharzenia 😉 były takie co zmywały jak nie chciały gotować ;p heheh 😉 znalazłabys dla siebie zajęcie 😉

  12. 8 grudnia 2015 at 18:58 — Odpowiedz

    Ale wyczarowałaś boski nastrój Iza na tych zdjęciach! A ten filmik z tą piosenką w tle jest tak uroczy, że zachciało mi się świąt już tu i teraz! A tu jeszcze tyle dni… 🙂 Dziękuję Iza jeszcze raz za ten fantastyczny czas! Było super: i rodzinnie i babsko i bożonarodzeniowo i pysznie! 🙂 Oby szybko udało się następne podobne spotkanie – a jak trzeba to piszę się na kolejne wiercenie Ci dziury w brzuchu w tej sprawie ;D Ściskam mocno!

    • 8 grudnia 2015 at 22:24 — Odpowiedz

      Beata, nastrój to był wyczarowany w sobotę przez nas wszystkie 😉 i kazda go ma na zdjeciach 😀 a piosenka to moja ulubiona swiateczna 😀 Ja sie ciesze ze jeszcze tyle dni.. bo mam tle do zrobienia przed swietami!!! :p a co do nastepnego spotkania.. wierc.. tylko ty mi juz takich numerów nie wywijaj jak ten ostatni ;p

  13. 8 grudnia 2015 at 19:02 — Odpowiedz

    Jak zwykle piękne zdjęcia 🙂 Tak się świątecznie zrobiło. Aż szkoda, że w Krakowie nie ma takiej kuchni spotkań, to musi być wspaniałe miejsce 🙂

    • 8 grudnia 2015 at 22:25 — Odpowiedz

      Piafka 🙂 dziękuje. Miejsce jest naprawde super.Pomysł jest super i jakos tak jestem dumna, ze to polski pomysł i pierwszy taki w IKEA na swiecie.. dumna jako polka 😉 szkoda ze na razie w planach jest tylko do konca lutego..ale moze przedłuża i zrobią tez w innych miastach ? 🙂

    • 14 grudnia 2015 at 22:49 — Odpowiedz

      Oby, bo to fajna inicjatywa! Nawet jakby został sam stół i czajnik, mogłoby być ciekawie.

  14. 8 grudnia 2015 at 19:11 — Odpowiedz

    Przepięknie!!! To na pewno cudny czas 🙂 a muzyka do filmu -uwielbiam Smashing Pumpkins ♥ pozdrawiam serdecznie

    • 8 grudnia 2015 at 22:26 — Odpowiedz

      Dziekuje Olga 🙂 a muzyka.. moj best of the best swiatecznych piosenek.. i też uwielbiam SP 😀 pozdrawiam ciepło :*

  15. 8 grudnia 2015 at 20:05 — Odpowiedz

    Cudnie Wam wyszło! Zdjęcia stołu oglądałam już u kilku dziewczyn, ale u Ciebie relacja została wzbogacona o zaplecze i fotografie cudnych Pań – bomba :>
    Kapitalnie, Dziewczyny!

    • 8 grudnia 2015 at 22:27 — Odpowiedz

      No ja prawie ostatnia z relacją z soboty 😉 a dziewczyny były tak zajete gotowanie, dekorowaniem stołu i fotografowaniem..ze zapomniały o zdjeciach reszty.. poza tym.. warunki oswietleniowe nie sprzyjały zdjęciom z ręki 😉 mnie też łatwo nie było 😉

  16. 8 grudnia 2015 at 20:17 — Odpowiedz

    No fajnie było i strasznie się cieszę, że Łódź okolica Warszawy jest 😛 Do następnego… Czyżbym była ostatnia, która jeszcze nie pokazała swoich zdjęć? Strasznie się zajęłam gotowaniem w tym dniu i jakoś mało ich mam.

    • 8 grudnia 2015 at 22:28 — Odpowiedz

      no Łodź to rzut beretem od Wawy 😉 to zaraz obok Pruszkowa przecież ;p Tak , jestes ostatnia 🙂 ale fakt, tobie najblizej było do blogerki kulinarnej 😉 ps. pierogi pyszne były 😀

  17. 8 grudnia 2015 at 22:02 — Odpowiedz

    Rewelacja! Stworzyłyście piękny stół, zdjęcia to uczta dla oczu:) Iza Ty to jesteś zdolna, pracowita, wszystko ogarniasz:) Naprawdę jestem pełna podziwu i należą Ci się gromkie brawa:) Szkoda, że w Niemczech nie mogę obejrzeć tego filmiku, nadrobię jak będę w Polsce. Pozdrawiam Ala

    • 8 grudnia 2015 at 22:30 — Odpowiedz

      dzięki Alice 🙂 no wszystkiego nie ogarniam..zawsze cos tam cierpi jak inne ma sie dobrze.. blog trochę przycichł na przyklad.. no i swiatecznych wpisów w tym roku bedzie mniej ..duzo mniej 😉 a co do filmiku zrobiłam niepubliczny dlatego pewnie w Niemczech sie nie wyswietla.

  18. 9 grudnia 2015 at 08:30 — Odpowiedz

    Już podglądałam spotkanie na IG, ale tu fajna, duża relacja. I ta ilość zdjęć i filmik wywołujący uśmiech na twarzy – wszystko razem świetnie skomponowane 😁 Bardzo mi się podoba i z przyjemnością będę wracać do tego wpisu 😊
    Dżus

  19. 9 grudnia 2015 at 12:41 — Odpowiedz

    O matko! o matko! o matko! Ale wam zazdroszczę! Piękne zdjęcia, piękny stół! I wy dziewczyn też piękne!

  20. 9 grudnia 2015 at 12:48 — Odpowiedz

    to musiało być cudowne spotkanie. jesteś niezwykła, podziwiam cię za chęci i umiejętność zorganizowania.
    piękną aranżację stworzyłyście.

  21. 9 grudnia 2015 at 14:58 — Odpowiedz

    The food you have made looks amazing and I am sure you girls had great time together!
    Hugs

  22. 10 grudnia 2015 at 09:28 — Odpowiedz

    Wspaniałe spotkanie !!! Tylko pozazdrościć Wam dziewczyny… pogaduchy, wspólne gotowanie …
    pozdrawiam

  23. 11 grudnia 2015 at 17:23 — Odpowiedz

    Hej Kochana! Jak zaczęłam czytać, że zorganizowałaś blogerskie spotkanie, to w pierwszej chwili pomyślałam "mhm, znowu będzie afera" 😀
    Tak mnie naszło wspomnienie 😀
    Ale do rzeczy, super! Ekstra Wam ten stół wyszedł. Bardzo mi się podoba cała stylizacja. Niesamowicie podoba mi się ten pomyśł kuchni spotkań. Już o tym słyszałam i jestem zachwycona. Marzy mi się taki temat u nas w Katowicach.
    Miło tak razem pogotwać.
    Uściski!
    p.s. znów oblizuję ekran na widok tortu bezowego :))))
    Ania

  24. 13 grudnia 2015 at 18:14 — Odpowiedz

    Jezu jak macie fajnie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Super gdybym mieszkała w W-wie też bym chętnie dołączyła 🙂 zdolne kreatywne fajne kobitki 🙂 brakuje mi tutaj takich 🙁 Pozdrawiam Monia

  25. […] oprawie. Zaczęło się o pierwszego BPM i kolacji na plaży, potem była Kuchnia Spotkań IKEA i świąteczny stół, kolejne BPM2 i kolacja w lesie. I powiem Wam, że uwielbiam to i uwielbiam współtworzyć takie […]

  26. […] świecznik/osłonka. Dobry obserwator zauważy, że już się pojawiła na blogu 🙂 Dokładnie w ostatnim poście. Stały w niej hiacynty na pięknym świątecznym stole w stylu nordic. Na ten moment u mnie jest […]

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MENU

Back

Udostępnij