SKÓRZANE UCHWYTY
Jest to chyba mój pierwszy post, który robię bo jest na niego zapotrzebowanie. Inicjatorami tego wpisu byliście Wy, moim obserwatorzy. Skórzane uchwyty do mebli, chociaż już dawno nie są nowością, nadal są obiektem pożądania. Za każdym razem, gdy na zdjęciu na instagramie pokazuję kuchnię, lub kredens w sypialni dostaję mnóstwo pytań gdzie kupiłam uchwyty. Odpowiedź jest jedna. Zrobiłam je sama. Chociaż w internecie znajdziecie nie jedną instrukcję, postanowiłam dodać do tego moją cegiełkę. W końcu w całym domu jest tylko jedna komoda, która ma tradycyjne gałki. Każde inne drzwi czy szuflady ubrane są w skórzane uchwyty. Trochę wstyd, że nie pokazałam Wam tego do tej pory. Skórzane uchwyty zrób to sam -w końcu są i na moim blogu.
ORGANIZACJA NA BALKONIE
Wykorzystałam więc to, że miałam w planach wprowadzić małe zmiany na balkonie. Mały chaos rzeczy niezbędnych przy pielęgnacji roślin chciałam schować w jakiś balkonowy mebel. Początkowo brałam pod uwagę dwie opcje. Wąską wersję drewnianej szafki IVAR lub metalową szarą szafkę na na wysokich nóżkach. Druga opcja szybko odpadła z dwóch powodów. Po pierwsze obawiałam się, że na gorącym balkonie w metalowej szafce wszystko mi się zagotuje, a po drugie, jak to tak, kupić wstawić i nic po swojemu nie przerobić ? To przez myśl nawet nie chciało mi przejść. 😉
Niestety od jakiegoś czasu upolowanie szafki IVAR w wąskiej wersji graniczy z cudem. Nie chcąc czekać wybrałam najtańszą drewnianą opcję, na pewno dobrze Wam znaną komodę, stworzoną do przeróbek według własnego pomysłu. Długo ona w takim stanie u mnie nie postała.

METAMORFOZA KOMODY Z SZUFLADAMI
Przemalowanie komody to była podstawa jej zmiany. Chciałam wykorzystać zasób farb, które mam już w domu. A mam tego nadal sporo. Szałwiowa ściana z mojej sypialni tak zawładnęła moim sercem, że postanowiłam ten kolor trochę rozprzestrzenić po domu. To nic, że to farba do ścian. To już przerabiałam. Wystarczy zabezpieczyć lakierem i trzyma się super. Po pomalowaniu mebla została najważniejsza kwestia, która daje ostateczne wykończenie komodzie- uchwyty. Wybrałam – nie zgadniecie – skórzane uchwyty w kolorze koniakowym. 😉 I przy okazji zrobiłam dla Was instrukcję krok po kroku wykonania skórzanych uchwytów do mebli.

ZRÓB TO SAM(A)-skórzane uchwyty
Pierwsze uchwyty tego typu robiłam przy szufladach w łóżku. Wtedy w zasobach internetowych znalazłam tylko dość cienkie arkusze skóry w formacie A4 i z nich wycinałam paski. To było dwa i pół roku temu i uchwyty nadal świetnie się sprawują. Potem udało mi się znaleźć paski sprzedawane na metry pod hasłem „skórzane paski do uprzęży”. Praca nad uchwytami znacznie się usprawniła. Najlepsze według mnie są paski o szerokości 2,5 cm. Choć 2 cm też się sprawdzą. W tej komodzie zastosowałam właśnie te węższe. Paski w różnych rozmiarach i kolorach możecie kupić w sklepie internetowym: Skrzynia skarbów.
Do zrobienia uchwytów potrzebne będzie :
- skórzany pasek 2,5 cm szeroki , sprzedawany na metry
- śruby zamkowe M5x30 z gładkimi główkami + nakrętki i podkładki M5
- nitownica do dziurek
- silne dłonie 😉
Śruby wyszukuje zawsze mój mąż w marketach budowlanych. Sprzedawane są na wagę, oddzielnie śruby i oddzielnie nakrętki. Jest jednak o wiele wygodniejsza opcja – zakup przez internet. Na allegro możecie je znaleźć pod hasłem : śruba zamkowa M5x30. Koniecznie przed zakupem dopytajcie, czy główki śrub są gładkie, czy są wytłoczone jakieś napisy, bo z tym bywa różnie. Nie zapomnijcie również dokupić nakrętek i nakładek w rozmiarze M5. Jedyny minus takiego zakupu jest taki, że musicie je kupić w większej ilości np. 100 szt. Jednak komplet śrub w tej ilości wraz z nakrętkami i podkładkami to koszt mniejszy niż 30 złotych. A zawsze mogą się przydać, jeśli zakupicie nowym mebel, lub będziecie chcieli wymienić więcej uchwytów niż planowaliście.
Nitownica dość dobrze robi dziury w grubej skórze, ale potrzebna jest siła w dłoniach i dobry nacisk. Kiedyś robił to mój mąż, teraz przy tylu uchwytach tego typu w domu, robię dziurki bez problemu sama. Mogę miażdżyć kamienie w dłoniach.. piaskowe, ale co tam. 😉

Długość uchwytu w wersji poziomej moim zdaniem powinien zależeć od rozstawu dziurek na śruby. W szafkach kuchennych, gdzie szerokość poprzedniego uchwytu była 13 cm, skórzane uchwyty zrobiłam o 4 cm dłuższe, tak żeby odstawały od frontu. Przy tej komodzie, gdzie rozstaw między gałkami to 30 cm, pasek skórzany zrobiłam tylko 3 cm dłuższy. Obawiałam się, że przy takiej szerokości po jakimś czasie mógłby smętnie zwisać. Już po kilku dniach użytkowania paski rozciągnęły się minimalnie i zaczęły odstawiać od frontów na idealna odległość. I ten stan się utrzymuje cały czas.
Dziury w paskach robię około 1-1,5 cm od krawędzi. Tak by minimalnie wystawały za śrubą.

Gdy paski są wycięte, dziury zrobione , montujemy uchwyty, stajemy w pewnej odległości od nowej wersji naszego starego lub nowego mebla i wzdychamy w zachwycie. Ja przynajmniej tak robię. To miłe uczucie, polecam. 😉
KOMODA PO METAMORFOZIE

Szałwiowa komoda z karmelowymi uchwytami początkowo mnie jednak ciut zawiodła. Sama w sobie mi się podobała, ale na balkonie jakoś zniknęła. Brakowało mi mocniejszego akcentu. I byłam już blisko, żeby przemalować ją ponownie na granat….

…ale przemalowałam leżącą gdzieś w zapomnieniu tacę. Ten mały akcent wystarczająco ożywił balkonowy kąt, więc komoda ocalała w pierwotnej wersji. Nie gwarantuję jednak, że to tak na stałe.









Tegoroczną wersję balkonu dawkuję Wam w kilku postach przy różnych okazjach. I to nie ostatnia relacja z tego miejsca w tym roku. Przyjdzie też czas na podsumowanie. Jak to u mnie bywa, na koniec sezonu balkonowego. 😉

SPÓJNOŚĆ, MÓJ FIOŁ
Wspominałam, że skórzane uchwyty zdominowały moje mieszkanie. Po niżej przedstawiam na to dowody. W sypialni znajdują się na szufladach przy łóżku i kredensie.


Szafki kuchenne również zostały ubrane w uchwyty „zrób to sam”.

A na koniec kredens w przedpokoju. Mój fioł na punkcie spójności został zaspokojony i dodatkowo w całkiem ekonomicznej wersji.

Dajcie znać, czy post był dla Was pomocny. Jeśli przeoczyłam ważne kwestie, bo mogły mi się wydawać oczywiste dla mnie, choć dla Was nie są, pytajcie. Postaram się wyczerpująco odpowiedzieć.
ściskam
Iza
13 komentarzy
Dzięki za ten post, coś czuję, że niedługo może mi się przydać 🙂 Ostatnio scenka w Ikei: K. zobaczył skórzane uchwyty: „Fajne” mówi, a ja na to: „No, Iza Perez robi je od lat” 😀
hahah Aga 😀 to mnie rozbawiłaś scenką 🙂 i cieszę, się ze tutorial się komuś przyda 😀
Przerobiona komoda z Ikei bardzo mi się podoba, w całości 🙂 I dobrze jej w tej szałwii na Twoim balkonie – IMO wpasowała się idealnie 🙂
dzięki 🙂 no wlasnie zastanawiałam sie czy za bardzo sie nie wpasowała 😉 czy nie lepiej jakiś kontrastowy kolor
Metamorfoz tej samej komody, lub podobnych wiedziałam juz kilka, albo i kilkanaście. Ale ta mnie ujęła najbardziej: prosto i efektownie 🙂 Faktycznie Taca dodaje jej mocnym kolorem jeszcze bardziej wdzięku 🙂
Pozdrawiam
Świetna metamorfoza 🙂
Opowiedziałam mamie o Twoich uchwytach. Wyraziła obawę, że skóra – plami, że może zabarwić front. To prawda? Jak to jest u Ciebie?
Wszystko zależy od skóry. W kuchni mam takie uchwyty chyba już dwa lata. Nic mi nie zafarbowało. Nawet ich zużycie nie jest specjalnie duże. Miałam obawy, że będzie większe. sypialni mam jeszcze dłużej takie uchwyty i w komodzie i w szufladach łóżka. I szczerze mówiąc to tylko jednak komoda ma inne uchwyty. Dla mnie są tak praktyczne, ekonomiczne i ładne, że gdzie mogę tam je daje … hahah
Na instagramie możesz zobaczyć i aktualne zdjecia kuchni i sypialni. Widać jak uchwyty i fronty wyglądają po kilku latach.
Dziękuję serdecznie za odpowiedź. Mnie nie trzeba do nich przekonywać. Jestem w nich zakochana od pierwszego wejżenia 🙂 Ale mama jak to mama – ostrożna i pojawiło się ziarenko niepokoju niczym w teleturnieju, gdzie prowadzący po kilka razy pyta „czy NA PEWNO zaznaczyć tę odpowiedź?” Mądry by zgłupiał, co mi się włąśnie przytrafiło. Przyjemnego tygodnia!
Justyna
Pytanie milionowe, ale potrzebuję je zadać: jak i czym czyścić takie uchwyty, czy je konserwowałaś (czym) ? Będę wdzięczna za informację. 🙂
Justyna
nie konserwuje skóry niczym. Jak się zabrudzi, przecieram wilgotna szmatką. I tyle. W najnowszym poście o kuchni ( z 26.05.19) zobaczysz jak wyglądają po 3 latach użytkowania.
Serdecznie dziękuję o! ostojo cierpliwości 🙂
Oby Twój blog i piękne wnętrza nigdy nie zamknął się przed nami – śmiertelnikami. 🙂 Wszystkiego dobrego 🙂
[…] odświeżona biel). Skupiłam się na podkreśleniu czerni w dodatkach. W ten sposób motyw skórzanych uchwytów z sypialni, łazienki i salonu przeszedł też do kuchni. Czerń pojawiła się również na nowej […]