Dziękuję wszystkim za taki fajny odzew na pióropusz mojego autorstwa 🙂 Jeśli któraś z Was zrobi, koniecznie niech się pochwali :). Dzisiejszy post będzie tworzył komplet z poprzednim wpisem. Bo prawdziwy Indianin powinien posiadać również oryginalny naszyjnik! Tak jak poprzednio inspiracje czerpałam z oryginalnych zdjęć rdzennych amerykanów (prosto z tej strony ). Zdjęcia, które pokażę Wam poniżej od razu zainspirowały mnie do kilku naszyjników. Na potrzeby wpisu zrobiłam najprostszy z nich, ale pokazujący technikę, którą można wykorzystać do bardziej skomplikowanych indiańskich ozdób.
Do zrobienia naszyjnika potrzebne będą :
- kolorowe papierowe rurki
- ostry nożyk /ewentualnie nożyczki
- mulina/kordonek
- duża igła
- linijka
Kilka rurek pocięłam na 4 równe kawałki ( ok 4,5 cm). Każdą z nich ścięłam ukośnie na końcach. Każdy koniec rurki musi być ścięty w inną stronę. Ilość takich kawałków rurek zależy od wielkości naszyjnika. Ja wykorzystałam 18 kawałków ( czyli niecałe 5 rurek).
Do trzech rurek przyszyłam wcześniej pocięte rurki. Igłą przebiłam długie rurki na bokach, a mniejsze rurki tylko nawlekłam na nitkę ( tak jak to widać na zdjęciu niżej ) . Między krótkimi rurkami starałam się zachować równe odstępy.
Mój naszyjnik jak na standardy indiańskie jest dość skromny. Ma tylko 9 dość krótkich rurek w dwóch rzędach ;). Miałam jednak na uwadze niewielkich rozmiarów ciało mojego małego indianina Y 🙂 Widzicie też, dlaczego rurki ścinałam ukośnie. Dzięki temu zabiegowi ładnie układają się w „V” 🙂
Udało mi się nawet zrobić 2 zdjęcia w pełnym rynsztunku małego Y .. choć jego miny mówiły same za siebie.. „matka zwariowała!” 😉
Za to duży pan Y cierpliwie pozował i znosił wszystkie pomysły żony 😉
a na koniec wykazał się własną inwencją twórczą przy pozowaniu ;p
Zdjęcia poniżej były moją główną inspiracją i oba pochodzą ze strony o której wspominałam na początku wpisu 🙂
Jak widzicie , z tymi rurkami można nieźle poszaleć i zrobić indiańskie wisiory na bogato! 😀
Ja już nie mogę doczekać się wiosny i realizacji indiańskiej sesji 😀 ależ pióropusze dzieciakom narobię! 😀
Na weekend zostawiam Was również z nowym wydaniem magazynu „PODRÓŻE”, który od wczoraj jest już w sprzedaży. A tam.. artykuł o Kubie i 4 strony moich zdjęć 😀 Artykuł napisała Joanna Szyndler, tak samo mocno związana z Kubą jak ja 😉
Swoją drogą, jak ktoś by mi powiedział,że w przeciągu roku efekty moich tak różnych pasji ( podróżowanie i fotografia oraz urządzanie wnętrz) będą miały finał w dwóch czasopismach , które prenumerowałam jako nastolatka i dwudziestoparolatka, to bym się uśmiała.. i marzyła dalej 😉 .. Chyba jestem szczęściarą 😀
WSPANIAŁEGO WEEKENDU
Wam życzę !
Iza
25 komentarzy
To piekny pomysl:)))))) jeden i drugi pan spisali sie niesamowicie:)
Piuropusz widzialam na insta ale i ten naszyjnik mnie zachwycil:)))
Świetny zestaw! W sam raz dla chłopczyka na bal przebierańców!
Feicidades por un trabajo tan original y bien conseguido!!!
Super zestaw i nawet Twój Y wygląda jak rdzenny Indianin hehe 🙂
Świetny pomysł. Wart zapamiętania przy następnej zabawie karnawałowej 😉
♥
Moja Droga..czy jest coś do czego rurek nie da się użyć?? :))))) kolejny genialny pomysl.Cudownie,że trzymasz się za ręce i z pasją i z miłością i pracą..pozdrawiam serdecznie
Rewelacyjny zestaw!
I mąż zapozował. Super naszyjnik.
Super zdolna z Ciebie SZCZĘŚCIARA Izuś !!!!!!!
Pozdrawiam serdecznie 🙂
świetny pomysł
zapraszam do mnie http://jejeminecja.blog.pl
haha ty to masz pomysły 😀 i te foty, no padłam jak zobaczyłam inwencję Y 😀
boskie! Ale proszę ja ciebie jakich ty masz profesjonalnych modeli! Ten pierwszy urzekający, ten drugi jak rasowy wódz:D Pomysł przedni na prawdę, taką kreatywność uwielbiam i cenię:)Pozdrawiam
Rewelacyjny pomysł! Jak Ty na nie wpadasz? 🙂
Gratulacje! A naszyjnik godny wodza indiańskiego 😉
Bardzo fajnego bloga prowadzisz ☺z pewnością będę tu zaglądać częściej.
Super naszyjnik ☺
Na bal karnawałowy jak znalazł 🙂
O jaaaa!!!! Bomba! Jaka szkoda, że mój chrześniak ma manię na punkcie wrestlingu 🙁 Ale ja tu widzę potencjał na Halloweenowe przebranie! Muszę sobie koniecznie zapisać gdzieś ten pomysł. Dziękuję dobra kobieto <3
Bo Ty jesteś gigant! Naszyjnik fantastyczny, uwielbiam Twoje pomysły, a jeszcze bardziej ich realizacje 🙂 Gratuluję wyobraźni i kolejnej publikacji również! 🙂 Jesteś świetnym przykładem tego, że chcieć to móc 🙂 Takich przykładów właśnie mi teraz trzeba, więc tym bardziej dziękuję za to, że dzielisz się swoimi pasjami. Pozdrawiam cieplutko! 🙂
No uwielbiam, po prostu uwielbiam to miejsce tutaj, które tworzysz! Jesteś niekończącą się kopalnią inspiracji i jak zwykle padłam z zachwytu nad Twoją wyobraźnią:) Naszyjnik boski!!!:)) Uściski!
Jestem pod wielkim wrażeniem kreatywności i realizacji. Wyszło cudnie. A modele pierwsza klasa
Piuropusz genialny! Naszyjnik nie mniej! A twoje publikacje nie sa efektem szczescia, ale ciężkiej pracy, wytrwałości w dążeniu do celu i przede wszystkim miłości do tego co robisz 🙂 Gratuluje kochana! Tak trzymaj dalej!
Naszyjnik i pióropusz wyszły genialnie <3
Piękne DIY, jak zwykle, jak zawsze 😉
W przyszłym tygodniu będę robiła z Tobą zagłówek do córci łóżka, i suche mini akwarium dla synka 😉
Który to już słomkowy projekt Twojego autorstwa?! Można powiedzieć – 'słomiany zapał' w nowym wydaniu;) świetne! pozdrawiam
a ja ogormnie gratuluje takie sukcesu! i trzymam kciuki 🙂 obaj panowie uroczy 🙂