ITALIA 2014 – Sanremo

Sierpień i początek września miałam stanowczo mocno wyjazdowy.. chyba w tym roku nadrabiam ostatnie 3 lata gdzie nie mogłam za bardzo wyjeżdżać. Jednym z wyjazdów był wypad na 4 dni do Włoch a konkretnie do Sanremo. Nie do końca były to wakacje. Zostałam zaproszona na ślub kuzynki i pojechałam tam z mężem i bratem. Ponieważ byliśmy 4 dni na miejscu wykorzystaliśmy ten czas tez na odpoczynek, trochę zwiedzania i spotkania z rodziną.  Sanremo mieści się na wybrzeżu Liguryjskim niedaleko granicy z Francją. Jest dość typowym miejscem turystycznym, ale sympatycznym i w pięknych włoskich klimatach. Chwilę przed wyjazdem szybko zajrzałam co ciekawego jest tam do zobaczenia. W internecie znalazłam dość szybko zdjęcia starej części miasta zwanej  „La pigna”. Nie bardzo miałam czas czytać o niej coś więcej , ale same zdjęcia wystarczyły mi ,żeby wiedzieć,że chce tam  pójść.  Trafić tam nie jest tak trudno nawet jak się nie ma mapy. Samo miasto nie jest bardzo duże i dobrym odnośnikiem jest główna ulica wzdłuż plaży i portu 🙂 Wszystko jest dobrze oznakowane, więc La pigna została przez nas szybko znaleziona. Jednak zanim tam trafiliśmy  ciocia i kuzynka bardzo  odradzały nam tam wizytę, bo to niebezpieczne miejsce. Jednak miałam obstawę dwóch silnych facetów więc zaryzykowałam. Dzięki temu możecie oglądać poniższe zdjęcia. Co do obaw o niebezpieczeństwo.. cóż pewnie sama z aparatem bym się tam nie wybrała, ale już w męskim towarzystwie nie czułam zagrożenia. Bardziej niż ewentualne niebezpieczeństwo przeszkadzał mi dość duży brud i to ze musiałam uważać, żeby nie wdepnąć w jakąś kupę ( i nie jestem pewna czy oby na pewno zwierzęcą… ). Podsumowując  La pigna nie jest miejscem do którego zapuszcza się przeciętny turysta.. a nawet mieszkaniec Sanremo 😉 a ja uparcie będę twierdzić, że warto się tam zapuścić 🙂 zapraszam Was do Sanremo i jego La pigna 🙂
Na początek parę kadrów plażowych 🙂  potem już tylko uliczki , zakamarki i kilka widoków z góry starego miasta na to co na dole 🙂

 

 

 

ps. jak ktoś mysli ze przy tak zachmurzonym niebie się nie opali..niech zmieni zdanie 😉 filtr 25 nie pomógł 😉

 

 

 

 

 

 

 

jak dla mnie to ten zakątek był najładniejszy , dlatego jak się dobrze przyjrzycie zobaczycie z niego więcej kadrów z różnych stron  😉

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Po powyższych kadrach mogliście się zorientować,że turystów nie było za dużo, a ponieważ było to upalne popołudnie  mieszkańcy mieli sjestę..  mogłam więc spokojnie robić zdjęcia nie czekając aż  kadr opustoszeje..Jednak, aby nie było zbyt pięknie mój brat zapewniał mi atrakcje o takie jak na zdjęciu powyżej ;))

 

 

takie widoki z samej góry La pigna 🙂

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Mam nadzieje,że mój spacer po starej części Sanremo się Wam spodobał i jeśli kiedyś tam będziecie to z plaży wybierzecie się na spacer po mniej uczęszczanych uliczkach 🙂  To nie ostatni mój wpis stamtąd. Jednak kolejny będzie zupełnie inny. Będzie to reportaż ślubny, bo zostałam poproszona przez parę młodą o zrobienie kilku zdjęć 🙂 Trochę z zaskoczenia bo prośba była dzień przed ceremonią,ale w takim miejscu zdjęcia robi się z przyjemnością 🙂 I choć będą to ostatnie zdjęcia które robiłam na ślubie , to rozpocznę nimi cykl ślubny. Przez ostatnie lata kilka reportaży zrobiłam, ale nigdy ich nie pokazywałam 🙂
Iza
mini komódka w objęciach washi tape DIY
Sanremo 2014

12 komentarzy

  1. 6 września 2014 at 18:09 — Odpowiedz

    Jak zawsze wspaniała wycieczka , cudowne zdjęcia. Obrus w kratke chciałoby się z ciągnąć i uciec 🙂 Pozdrawiam

    • 6 września 2014 at 23:11 — Odpowiedz

      dzięki.. uwierz mi z bliska tak zachecajaco ten obrus nie wyglądał 😉 nie sciągnełabys go 😉

  2. 6 września 2014 at 19:18 — Odpowiedz

    Piękne zdjęcia:) w ogóle uwielbiam oba Twoje blogi 😀 nie dość, że zawsze poczytam coś ciekawego i nowego to w dodatku nacieszę się porcją wspaniałych zdjęć 🙂 Zazdroszczę Tych wakacyjnych widoków i czekam na reportaże ślubne 🙂 bardzo lubię oglądać Młodą Parę w tym wyjątkowym dniu,każda ma jakiś pomysł na zaprezentowanie siebie w tym jedynym dniu 🙂 Pozdrawiam serdecznie 🙂

  3. 7 września 2014 at 07:50 — Odpowiedz

    Przekonałaś mnie, żeby tu zajrzeć. Piękne zdjęcia, świetna wycieczka, tym bardziej nie mogę się doczekać styczniowej sesji

    • 8 września 2014 at 12:01 — Odpowiedz

      Anicja, szkoda ze wczesniej nie zajrzalas.. bo zanim było coloresdemialma przez wiele lat była tylko fotografia.. 😉 i tu będę pokazywac moje obszerne zasoby.. i mysle ze nie raz jeszcze co po niektórych zaskoczę ;))) a styczniowa sesja tez bedzie jeszcze inna niz to co do tej pory 🙂

  4. 7 września 2014 at 08:21 — Odpowiedz

    Przepiękne zdjęcia 🙂 Bardzo klimatyczne, uwielbiam takie włoskie uliczki 🙂
    Pozdrawiam

  5. 8 września 2014 at 11:50 — Odpowiedz

    Takich klimatów jak dla mnie nigdy za wiele. Wąskie, kręte uliczki, pranie, schody to to co najbardziej lubię fotografowac w tego typu miastach. Piękne zdjęcia ciekawa jestem tych ślubnych zdjęć.

    • 8 września 2014 at 12:02 — Odpowiedz

      haha 🙂 w Grecji tez takich pod dostakiem co ? 😉 Kasia troche slubnych juz jest na FB na prywatnym profilu, możesz luknąć 😉

  6. 10 września 2014 at 20:12 — Odpowiedz

    wspaniałe zdjęcia i miejsce ! oj zazdroszczę troszkę, bo nie miałam w tym roku w zasadzie wakacji :> 😉

  7. 16 września 2014 at 05:10 — Odpowiedz

    niesamowita z Ciebie kobieta 🙂 nie dość że zdjęcia przepiękne, to jeszcze na drugim blogu zawsze ciekawe DIY znajdę 🙂
    zdjęcia są przepiękne i przypominają mi wakacje we Włoszech 🙂 ehhh…. ubóstwiam ten kraj

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MENU

Back

Udostępnij