LIVINGSPACE- jak z komody zrobić kredens DIY

Tytuł jakby już znajomy. Ten temat pojawiał się dwukrotnie na blogu. Bo ze starej komody w sypialni zrobiliśmy (dwuetapowo) kredens. Dziś nie będzie trzeciego etapu. Tamta metamorfoza została zakończona, temat zamknięty, ma się dobrze, nic nie zmieniam. Przynajmniej teraz 😉

Dziś o innym komodo-kredensie i o metamorfozie ciut innej niż poprzednia. Mniej było naszego autorskiego wkładu. Trochę poszłam na łatwiznę, ale i tak jestem zadowolona.

Zacznijmy od początku. Trochę komód w domu mam, więc od razu ustalmy o którą chodzi. Zmiana dotyczy białego ośmio-szufladowego HEMNESa. Lokalizacja : przedpokój – część większej przestrzeni roboczo zwanej przeze mnie livingspace-m. Wcześniej nad komodą wisiały dwie półki. Kiedyś z książkami, potem przestrzeń przejęły skorupy. Lubiłam te półki, ale zaczęło brakować mi miejsca i czasu na ścieranie kurzu. Marzył mi się tam oszklony, podświetlany kredens. Dorobienie góry na własną rękę do dość błyszczącej białej komody było dla nas kłopotliwe, kupienie nowego tak dużego kredensu – zbyt kosztowne. Wymyślenie sposobu jak zatrzymać komodę i w miarę tanim kosztem zrealizować moje kredensowe marzenie zajęło mi trochę czasu. Nie było moim nr 1 na liście wnętrzarskich zmian w domu, dlatego potrzebowałam niespodziewanego przebłysku, olśnienia, aby znaleźć rozwiązanie mojego stolarsko-ekonomicznego problemu.Takież właśnie nastąpiło mniej więcej półtora roku temu. Postawiłam na niezawodny szwedzki sklep. Źródło wszystkich komód w moim domu i mebli kuchennych. Zanim napiszę i pokażę co dokładnie zrobiłam, zobaczcie jak było przed zmianami.

Pamiętacie jeszcze te kontrastowe dodatki ? Czerwieni już nie ma, półek też nie.

Zależało mi, żeby kredens pasował do mebli kuchennych. Livingspace to jedna duża ponad 30m2 przestrzeń pełniąca wiele funkcji. Dość mocno obstawiona meblami. Biel, spójność kolorów i wykończenia mebli pozwala mi na opanowanie chaosu.

Kuchnię kupowałam 6 lat temu. Zaraz potem IKEA zmieniła fronty i systemy. Czy to ma znaczenie przy kredensie, który zrobiliśmy? Tak. Nadstawka nad komodą to nic innego jak cztery wiszące, oszklone szafki kuchenne ustawione na sobie i na komodzie. Oczywiście przymocowane również do ściany. Nie mogłam dokupić frontów identycznych jak ma moja kuchnia, ale udało mi się dobrać całkiem podobne (SAVEDAL). Różnią się odcieniem, ale nie znajdują się blisko siebie i nie jest to zauważalne na co dzień. Nie zastawiłam całej przestrzeni nad komodą szafkami. Między dolnymi zostawiłam przestrzeń otwartą na książki kucharskie, czy tacę na klucze lub inne rzeczy, które odkłada się zaraz po wejściu do domu. Jak widzicie na zdjęciach komoda stoi zaraz przy wyjściu z mieszkania. W szufladach trzymamy buty, czapki, szaliki i wszelkie potrzebne rzeczy w przedpokoju. Góra jest już przedłużeniem kuchnio-jadalni. Multitasking kredensowy. Przy wielofunkcyjnej przestrzeni bardzo mi się to sprawdza. Choć pewnie widok na „skorupy” zaraz po wejściu do domu może co poniektórych zaskakiwać.

To nie jedyne zmiany w komodzie. Aby jeszcze bardziej scalić wizerunek mebli na tej przestrzeni, wymieniłam jej blat. Niezawodne dechy ze starej podłogi w Starachowicach świetnie odnalazły się i tutaj. Wybieliłam je rozcieńczoną białą farbą akrylową i zalakierowałam akrylowym matowym lakierem. Po blisko roku użytkowania mogę stwierdzić, że takie wykończenie drewna sprawdza się w tym miejscu doskonale.Tak, zmiana nastąpiła prawie rok temu, zdjęcia miałam czas zrobić w sierpniu (dlatego tak jasno i melon na stole), a czas na postprodukcję i tekst znalazłam dopiero w listopadzie. Wszystko nabrało mocy, ale pocieszające jest to, że zdążyłam opublikować ten post zanim znów czegoś tam nie zmienię. A plany już są…sic! 😉

Dlaczego blat komody został zmieniony? Po pierwsze chciałam przełamać coś w tej białej masie szuflad i półek. Poprzedni blat po ośmiu latach użytkowania i przeprowadzce był mocno porysowany. I chyba najważniejszy dla mnie powód, kolorystyka blatu nawiązuje do blatów kuchennych. Jest spójność vel nuda 😉

Ostatni szlif to uchwyty. Tu również kierowałam się zarówno ekonomią jak i dopasowaniem. Uchwyty są skórzane, takie same jak w kuchni. Wyobraźcie sobie zakup 33 uchwytów, bo tyle łącznie potrzebuję na kuchnię i kredens, gdzie średnio jeden kosztuje 10-20 pln. Podpowiadam tym, którym nie chce się liczyć. Koszt samych uchwytów to 330-660 pln. Ja zmieściłam się w 100 pln 😉 Oczywiście są to uchwyty DIY.

Po tym szczegółowym opisie zostawiam Was z dość sporą, jak zwykle, ilością kadrów. Miłego oglądania.

Koszyki pod komodę robiłam na wymiar 8 lat temu. Znalazłam w internecie sklep z wikliną na wymiar. Koszt nie był zawrotny, a kosze sprawdzają się super.

Parę widoków, nie koniecznie bezpośrednio na kredens, ale jako pomoc w rozeznaniu się w terenie livingspace 🙂

Nadstawka to dwie dolne szafki o wymiarach 40 cm na 80 cm i dwie 80 cm na 80 cm. Nie wyszło idealnie. Lepiej byłoby, gdyby górne szafki były łącznie około 10 cm krótsze, tak aby ich długość była taka sama jak komody a nie jej blatu. Jednak to nie szafki robione na zamówienie a gotowy produkt. Cieszę się, że udało mi się mimo wszystko osiągnąć dość fajny efekt bez kupowania nowego kredensu i inwestowania ogromnych pieniędzy.

Taka ilość oszklonych szafek aż prosi się o dobre wewnętrzne oświetlenie.

Z upodobaniem uśmiercam paprotki. Czy ktoś zna cudowny sposób na ich przetrwanie ? Uwielbiam je a one mnie nie….

Jeśli ktoś kiedyś do mnie zawita, to taki widok powita go po otworzeniu drzwi. Oczywiście jeśli będzie czysto a ja czegoś w między czasie nie zmienię 😉

Co sądzicie o takiej alternatywnej wersji kredensu ? Udało mi się Was zainspirować do własnych kombinacji ? Jeśli macie pytania, piszcie. Może mimo całego elaboratu na temat zmian, o czymś zapomniałam. Zmienilibyście coś ? Bo ja tak, ale nie w kredensie tylko obok niego. Może uda mi się to zrealizować w najbliższych miesiącach i pokazać Wam już z mniejszym poślizgiem.

ściskam

Iza

RZYM
WINTER TABLE

10 komentarzy

  1. 28 listopada 2017 at 09:45 — Odpowiedz

    Rewelacja! Wszystko! Pomysł, wykonanie, kolory, rośliny! Pięknie! 😍

  2. 28 listopada 2017 at 10:11 — Odpowiedz

    Wyszedł przepięknie 🙂 Piekne te szklane półki i drzwi,ale dlatego,że jeszcze piekniejsze jest to co za nimi się znajduje. Aż zapragnęłam takiej szafki w swojej kuchni 😉 Może za kila lat… Co do paprotek to i u mnie nie rosną 🙁 I znalazłam jeden sposób na to – przestałam je kupować i zamieniłam na inne wiszące i pnące. Na prawdę polecam to wyjście 😉

  3. 29 listopada 2017 at 10:34 — Odpowiedz

    Dzięki Karola 🙂 A paprotki lubię, wiec nadal walczę o ich bytnosc w moim domu.. uparta jestem 😉

  4. 29 listopada 2017 at 11:43 — Odpowiedz

    Bywam na Twoim blogu od dawna, właściwie to był jeden z pierwszych wnętrzarskich blogów, jaki zaczęłam obserwować i dotąd jeszcze chyba (chyba że pamięć mnie myli) niczego tu nie komentowałam. Za każdym razem jestem tak onieśmielona pięknymi rzeczami, które robisz, że aż nie wiem co napisać. Każdy komentarz jaki mogłabym tu zostawić wydaje mi się zbyt banalny i oczywisty, bo przecież na pewno wiesz, że wszystko u Ciebie wygląda super… Dziś jednak, gdy oglądałam zdjęcia z Twojej domowej przestrzeni, ogarnął mnie taki spokój i taka błogość, że… musiałam Ci o tym napisać:) Pięknie u Ciebie jest i kropka.

  5. 29 listopada 2017 at 13:47 — Odpowiedz

    Potwierdzam, że pięknie i ten pomysł na kredens- genialny:)

  6. 29 listopada 2017 at 20:47 — Odpowiedz

    Tak długo Cię obserwuję na Instagramie, że zapomniałam całkowicie o blogu, ale już naprawiam swój błąd 🙂 a kredens boski, a jeszcze lepszy pomysł!

  7. 3 grudnia 2017 at 09:42 — Odpowiedz

    wow! no i w ogóle WOW! 🙂 Super to wyszło i zapamiętam ten sposób, bo marzy mi się taki kredens, więc może kiedyś… 🙂 Ja już wszystko wiem – bo miałam pytać o te koszyki, ale napisałaś, że robiłaś na wymiar 😉 pozdrawiam i czekam na zmiany 😉

  8. 8 grudnia 2017 at 08:36 — Odpowiedz

    Pięknie! Marzę o takim kredensie już od jakiegoś czasu, mam nawet podobne miejsce 😉 Czy możesz napisać jaki był koszt tych witryn, nie znalazłam info na ten temat 🙂

    • 8 grudnia 2017 at 08:39 — Odpowiedz

      nie pamiętam dokładnie ale cos ok 800/900pln .Można sprawdzić na stronie IKEA..wystarczy wrzucić do koszyka te szafki i wyjdzie cena 😉

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MENU

Back

Udostępnij