CHRISTMAS TABLE 2017

Gdyby, ktoś miał dużo czasu i się nudził, poszperał w archiwum bloga, znalazłby nie jeden wpis o dekoracji stołu. Tylko w tym roku są co najmniej cztery. Może głupio to zabrzmi, ale jedną z moich frajd świątecznych jest aranżacja wigilijnej kolacji. Nawet bardziej niż dekoracja reszty domu. Tu i ówdzie, szczególnie na instagramie przebąkiwałam, że w tym roku, pierwszy raz od sześciu lat, Święta Bożego Narodzenia będziemy spędzać nie u nas w domu, ale u rodziców. Tym razem w miejscu, które dobrze znacie z mojego bloga, czyli w Starachowicach. Tam też, dekoracja stołu została przekazana w moje ręce. No dobrze, zarządziłam, że robię to ja i nie przyjmuję sprzeciwu 😀 😉 Powinnam być więc usatysfakcjonowana.

Może to brak czasu na kreatywne wyrzucenie energii, może to syndrom nie spokojnej głowy i rąk, ale było mi mało i postanowiłam zrobić świąteczny stół również w wersji pasującej do moich wnętrz. Bo wiadomo przecież, że dekoracja stołu powinna grać z całym wnętrzem 😉 Blog i temat na świąteczny post był moim alibi, czy aby mi przypadkiem nie odbiło 😉 W Starachowicach podejmę wyzwanie na świąteczne dekoracje w pastelach. Dość nie typowo, ale już się cieszę na takie starcie tradycji z pastelową odsłoną. W duszy jednak teraz mi gra mocno w naturalnych kolorach. Dom coraz bardziej dominują rośliny, zielone i drewniane akcenty. Niebieski mocno się jeszcze trzyma i na razie nic mu nie grozi. Tyle, że niebieski stół już widzieliście TU. W tym roku miałam focus na zieleń. Mocno tradycyjny kolor, jednak często w duecie z czerwienią o tej porze roku. Ja wyeliminowałam inne kolory, żeby nie były dla zieleni konkurencją. Dodałam małą ilość błysku (w końcu to Boże Narodzenie) głównie przez światła świec i lampek, oraz neutralną biel i drewno. I tyle. Na stole znów króluje len. Tym razem w szafirowej odsłonie.

Dajcie znać, co myślicie o Świętach w takiej odsłonie. Ja miałam ogromną przyjemność w przygotowaniu tego wpisu. Przez dekoracje stołu, obróbkę zdjęć aż po napisanie tych parę zdań do Was.

Macie już zaplanowaną dekorację Waszego Świątecznego stołu ? Pochwalcie się. Ciekawa jestem jakie kolory i style królują w tym roku 🙂

ściskam

Iza

WINTER TABLE
PINK CHRISTMAS

25 komentarzy

  1. 12 grudnia 2017 at 22:53 — Odpowiedz

    Jaki śliczny i w dodatku taki zieloniutki 😀

  2. 13 grudnia 2017 at 00:21 — Odpowiedz

    Piękne kolorki! U mnie coś podobnego planuję ale na śniadanie bożonarodzeniowe. Zielony żakardowy obrusik już czeka, szyszki + troszkę złota. Koncepcja jeszcze się klaruje �� Ale na Wigili obrus tradycyjnie biały. Tak było u nas zawsze i tak zostanie.

    • 13 grudnia 2017 at 10:22 — Odpowiedz

      Julia, fajnie mieć takie stałe punkty których się trzymacie na Święta. Biały wigilijny obrus to piękna tradycja. U mnie są inne stałe punkty. Jesli chodzi o stół mogę poszaleć 😀

  3. 13 grudnia 2017 at 07:20 — Odpowiedz

    bardzo ładna aranżacja 🙂 chętnie bym zasiadła przy takim stole 🙂 pozdrawiam

  4. 13 grudnia 2017 at 07:44 — Odpowiedz

    Magia,magia,magia:)
    Uwielbiam :*

  5. 13 grudnia 2017 at 09:24 — Odpowiedz

    Chciałbym spytać o obrus, co to za tkanina?

    • 13 grudnia 2017 at 10:20 — Odpowiedz

      odpowiedź jest w krótkim tekście na blogu 😉 ale podpowiem, len.

    • 14 grudnia 2017 at 10:52 — Odpowiedz

      Doczytałam ;p ale jestem w szoku, bo wygląda mi to na aksamit, welur.. cudownie 😉

  6. 13 grudnia 2017 at 11:27 — Odpowiedz

    Jest naprawdę cudnie, bardzo klimatycznie. Czuję się zainspirowana <3

  7. 13 grudnia 2017 at 21:43 — Odpowiedz

    Cudowny wpis i dekoracje! Kolorystyka i dodatki całkowicie trafiają mój gust,a w obrusie jestem wprost zakochana po uszy. 🙂

  8. 14 grudnia 2017 at 00:09 — Odpowiedz

    Na wigilię wyjeżdżam ale na świąteczny obiad będzie stół w srebrze z dodatkami szaro – czarnymi i oczywiście świece :-). Piękny ten Twój stół. Pozdrawiam :-).

  9. 15 grudnia 2017 at 17:45 — Odpowiedz

    Pięknie!

  10. 15 grudnia 2017 at 22:43 — Odpowiedz

    Zaskoczyły mnie Twoje zdjęcia. Nie aranżacja, która jest przepiękna ale właśnie zdjęcia…

  11. 16 grudnia 2017 at 18:18 — Odpowiedz

    Bosko Izo, tylko to bardziej chyba szmaragdowa stylizacja.
    Cudownie. Len kocham w każdym kolorze. Mnie aż korci by na ten szmaragd rzucić odrobinę czerwieni (której ostatnio naprawdę unikałam) ale rozumiem, że czerwień trochę ci się przejadła.
    Len farbowałaś czy kupiłaś gotowy. Kolor przepiękny.
    Ciekawa jestem ogromnie jaka będzie stylizacja w Starachowicach? Mam nadzieję, że pokażesz 🙂

    Ściskam Cię mocno i cudownych świąt życzę 🙂

    • 16 grudnia 2017 at 23:51 — Odpowiedz

      Renia 🙂 szmaragd to odcień zieleni jakby nie patrzeć 😉
      Ja wiem, że len to twoja tkaninowa miłość 😀
      Len kupiłam, nie farbowałam. Co do czerwieni, na razie mnie nie ciągnie, ale powiem Ci, że jakby już ktoś mnie zmusił, to zarzuciłabym jakieś ładne bordo na ta zieleń 😀
      Starachowicką stylizację mam w planach pokazac po Świetach juz. Mam nadzieję, że plan sie uda 😀
      Tobie równiez pięknych Swiat 😀

  12. 19 grudnia 2017 at 22:44 — Odpowiedz

    Ach te Twoje zdjęcia, zawsze się rozpływam! Piękne inspiracje, obecnie obszywam firankę, którą przerabiam na obrus świąteczny, a dzięki Tobie znalazłam jeszcze kilka pomysłów 😉

  13. 21 grudnia 2017 at 12:29 — Odpowiedz

    Głaskałabym obrus <3
    Piękne zdjęcia i aranżacja, jak zwykle u Ciebie!

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MENU

Back

Udostępnij